Kategorie
SUP

Liswarta SUPem

Udostępnij:

No i trafiło na mnie – Liswarta, która ciągle gdzieś tam się przewijała, w końcu i mnie przyciągnęła. Oczywiście z SUPem.

Liswarta

Spływ zacząłem w popularnym miejscu, w Dankowie. Ludzi było już sporo, i z SUPami i kajakami. Ale miejsca dużo, raczej sobie nie przeszkadzaliśmy ;). Tym bardziej, że widzący samochody z firm organizujących spływy uwinąłem się jak najszybciej. I popłynąłem.

Zakole Liswarty

I cóż tu napisać? Spływ jak spływ. Na wodzie nie było tłoczno, a widoki miejscami naprawdę ładne. Płynęło się polami i lasami, jednak najbardziej podobały mi się piaszczyste zakola rzeki. Po prostu fantastyczne! I co jeszcze ważne, chyba w żadnej rzece nie widziałem takiej czystej wody. Tak więc warto tam pojechać już choćby z tego powodu.

Liswarta

Dopłynąłem do miejscowości Zawady, skąd, tradycyjnie wróciłem pieszo do samochodu.

Liswarta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *