Droga we wsi, kaczki i fura. Czy potrzeba czegoś więcej, żeby zrobić takie nostalgiczne zdjęcie? Pewnie, że trzeba – komputera, żeby dołożyć sepię…
Wiejski widok
Droga we wsi, kaczki i fura. Czy potrzeba czegoś więcej, żeby zrobić takie nostalgiczne zdjęcie? Pewnie, że trzeba – komputera, żeby dołożyć sepię…
Kolejny wpis z Pilicą w roli głównej? Czemu nie, ale tym razem zacząłem tam, gdzie poprzednio skończyłem. Czyli początek spływu był w Przyłęku, a jego koniec – w Łysakowie. Spływ był krótki i spokojny. Zero przenosek, praktycznie brak bystrz. Jedyne co czasami przeszkadzało, to duża ilość powalonych drzew. Ale przecież z tym się trzeba liczyć […]
No i trafiło na mnie – Liswarta, która ciągle gdzieś tam się przewijała, w końcu i mnie przyciągnęła. Oczywiście z SUPem. Spływ zacząłem w popularnym miejscu, w Dankowie. Ludzi było już sporo, i z SUPami i kajakami. Ale miejsca dużo, raczej sobie nie przeszkadzaliśmy ;). Tym bardziej, że widzący samochody z firm organizujących spływy uwinąłem […]
Ostatnio kilka dni spędziłem nad jeziorem Żur. Właściwie to nie jest jezioro, tylko zalew, ale co tam ;). Oczywiście wziąłem SUPa, i oczywiście popływałem. Zbiornik ma powierzchnię około 440 ha, a długi jest na 12 kilometrów. Od razu mówię, że całości nie przepłynąłem. Popływałem za to wzdłuż brzegu, zwiedziłem zatoczki i popodziwiałem widoki. Ptactwa była […]
Składowanie odpadów surowo zabronione”. „Nie nas, Polaków, brać na zakazy”, można odpowiedzieć… Codziennie mijam to miejsce, dlaczego wcześniej go nie sfotografowałem? Nie wiem.
Chyba wracam do cyklu „ta jedna fotografia”. Niecelowo. Ale fajnie. Tym razem prezentuję zdjęcie po mojej zabawie w PSie. Nienaturalne, przesycone, rozmyte. Ale tak ma być 😉
Zdjęcie bociana, bo jeśli on żyje, to my też możemy!
No cóż, jakoś tak postanowiłem zobaczyć, co można zrobić z kartki papieru. Wyszedł mi cykl zatytułowany „Papierowa Dama”. A wszystkie te zdjęcia są zaaranżowane za pomocą kartki papieru, ścinków z brystolu i kawałka drutu. Na górze artykułu powinno być zdjęcie tego wynalazku. Jedne zdjęcia wyszły lepiej, inne, naturalnie, gorzej. Z jednego jestem nie do końca […]
Jakoś tak wyszło, że ostatni często wracam w skałki. Całkiem niedawno byłem na Żelazku. Tym razem wywiało mnie do Skarżyc, obecnie jest to jak mi się wydaje (ale może nie mam racji) część Zawiercia. Samochód zaparkowałem pod kościołem, skąd udałem się pieszo pod Okiennik Wielki. Kilkanaście minut drogi, i jestem. Po obejściu skałki wokoło, wydrapałem […]
Dawno mnie w skałkach nie było. Ostatnio obserwując z daleka zamek w Bobolicach. Aż wreszcie mi się udał krótki, jednodniowy wypad, z którego przywożę to jedno, kolorowe zdjęcie 😉