Kategorie
Uncategorized

Spływ Pilicą, po raz kolejny

Udostępnij:

Kolejny wpis z Pilicą w roli głównej? Czemu nie, ale tym razem zacząłem tam, gdzie poprzednio skończyłem. Czyli początek spływu był w Przyłęku, a jego koniec – w Łysakowie.

Pilica

Spływ był krótki i spokojny. Zero przenosek, praktycznie brak bystrz. Jedyne co czasami przeszkadzało, to duża ilość powalonych drzew. Ale przecież z tym się trzeba liczyć zawsze.

Zdjęć nie mam dużo – czasem tak wychodzi 😉

Pilica

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *