Kolejny wpis z Pilicą w roli głównej? Czemu nie, ale tym razem zacząłem tam, gdzie poprzednio skończyłem. Czyli początek spływu był w Przyłęku, a jego koniec – w Łysakowie. Spływ był krótki i spokojny. Zero przenosek, praktycznie brak bystrz. Jedyne co czasami przeszkadzało, to duża ilość powalonych drzew. Ale przecież z tym się trzeba liczyć […]
Kategorie
Spływ Pilicą, po raz kolejny
