W tym tygodniu z dumą prezentuję zdjęcie… piórka. Zwykłe, znalezione gdzieś na ulicy piórko. Okazuje się, że zrobienie zdjęcia pióra nie jest takie proste – tym bardziej, że oświetlałem je zwykłą latarką. Główną trudnością były półprzezroczyste części pióra. Czyli większość. Oświetlić to cholerstwo naprawdę było trudno.
Dodatkowo, nie potrafiłem się zdecydować, czy zdjęcie zostawić w kolorze, czy jednak przekonwertować w czerń i biel. Wybrałem opcję kolorową, ale z mocno stonowanymi kolorami.
PS:
Ten post możecie traktować jako kontynuację serii zaczętej wpisem To Jedno zdjęcie.

W odpowiedzi na “Nie do końca czerń i biel”
[…] tym wpisie kontynuuję serię „to jedno zdjęcie„. Tzn. kolejny raz prezentuję pojedyncze zdjęcie – bez planowania, bez […]