W minioną sobotę wybrałem się w okolice Złotego Potoku. To nazwa miejscowości – Złoty Potok w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Upał był okropny i nie miałem nawet ochoty na jakieś dłuższe czy bardziej wyczerpujące eskapady. Nie planowałem również jakiegoś poważnego pleneru zdjęciowego. Ot, zwykły wypad za miasto. Zabrałem jednak ze sobą aparat i statyw fotograficzny. Aparat – bo biorę go zawsze, i statyw – bo może się przydać.
W lesie

Samochód zaparkowałem jakieś pięć kilometrów od złotego potoku. I to był strzał w dziesiątkę. Droga wiodła przez las, dosyć ciemny, ale pięknie oświetlany przez ostre słońce. I chociaż my, fotografowie, wolimy miękkie, ciepłe oświetlenie wschodzącego słońca, to to też miało swój urok. Napiszę to wprost – było bajecznie.
Zdjęcia wyszły mocno kontrastowe, i ciężko było dobrać właściwie parametry zdjęcia. Ale sobie poradziłem, i przy niewielkiej (naprawdę niewielkiej) ingerencji programów graficznych wydobyłem ciemne partie obrazu i ociepliłem kolory. Z niektórych zdjęć jestem mega zadowolony.

Takie oświetlenie towarzyszyło mi do samego Złotego Potoku, który minąłem i poszedłem dalej leśną drogą. Szedłem tak, aż mi się znudziło :). Zacząłem powrót tą samą trasą do Stawu Amerykan, gdzie można było dostać coś do jedzenia i picia. Na szybko wtranżoliłem więc fastfooda i podelektowałem się zimną Colą.
Złoty potok – Grota Niedźwiedzia

Teraz, zamiast wracać dalej czerwonym szlakiem poszedłem troszeczkę inaczej. Planowałem zwiedzić jeszcze jaskinię Grota Niedźwiedzia. No cóż – Nie znam się na jaskiniach, ale skoro już tu byłem, to chciałem ją sfotografować. Zrobiłem dwa zdjęcia, z których jestem zadowolony. Jedno na główną komorę, a drugie zdjęcie z głównej komory z aparatem skierowanym do wyjścia.

Technika fotografowania
Technika fotografowania jaskini w złotym potoku była prosta. Aparat ustawiłem na statywie i przy długim czasie naświetlania (około 10 – 13 sekund) oświetlałem jaskinię zwykłą latarką. W zdjęciu na którym widać również wejście do jaskini zrobiłem dubla z ekspozycją na zewnątrz, i złożyłem całość w programie graficznym.

Później już tylko drobne poprawki kolorów – i mamy to! Eleganckie zdjęcie jaskini. Dla uzupełnienia dodam tylko, że do fotografowania używałem obiektywu typu rybie oko.
I to był koniec wycieczki – szybki powrót do auta z klimatyzacją, gdzie wreszcie odetchnąłem od upałów. 😉
Jeśli, drogi czytelniku interesuje cię temat jaskiń to zachęcam do przeczytania wpisu na temat wypadu do opuszczonej kopalni.

2 odpowiedzi na “Złoty Potok”
[…] tylko brzóz. Spójrzcie na moje inne wpisy, w których fotografuję drzewa, np. ten o wyprawie do Złotego Potoku lub tego o Białej […]
[…] zwyczajem postanowiłem więc pójść do lasu. Jak zapewne z poprzednich wpisów się domyślacie, uwielbiam robić zdjęcia w lesie. Zresztą to też jest fotografia krajobrazowa. […]