Wybrałem się do lasu. Gęsto zarośniętego, zarówno przez drzewa jak i różnego rodzaju krzewy. Ciężko jest fotografować w takich warunkach – w zdjęcie wkrada się chaos. Dodatkowo, trudne jest znalezienie motywu przewodniego zdjęcia. W takiej sytuacji zwykle ratuje mnie brzoza. Tym razem było tak samo.
A dlaczego brzoza jest dla mnie elementem tworzącym mocny punkt w całej kompozycji? Odcina się od leśnego tła, jej biało – czarny pień mocno wyróżnia się od zieleni innych roślin.
Moje zdjęcia

Spójrzcie na zdjęcia, które zrobiłem w sobotę. Wszystkie zawierają brzozę, jako główny motyw obrazu. Zdjęcia są „zabałaganione” i zawierają mnóstwo różnych, często zbędnych, obiektów. Pomimo tego że te rozpraszacze są nieraz na pierwszym planie, albo tworzą silny akcent kolorystyczny oko widza skupia się na brzozie.
Ważny myk:
Myk jest taki, żeby brzoza, którą fotografuję nie zlewała się z innymi brzozami. Czasami trzeba się pokręcić dookoła drzewa, ale zwykle jest to bardzo proste do osiągnięcia.

Podsumowując
Uwielbiam fotografować lasy, w których są brzozy. Mimo, że jest to drewno raczej pośrednie, to jest o wiele bardziej ciekawym tematem do fotografowania niż inne drzewa – dęby, buki czy sosny.

Jednak, w lesie, staram się nie fotografować tylko brzóz. Spójrzcie na moje inne wpisy, w których fotografuję drzewa, np. ten o wyprawie do Złotego Potoku lub tego o Białej Przemszy.

W odpowiedzi na “Brzoza”
Podziwiam za umiejętność umieszczenia czytelnika w samym centrum wydarzeń, tworząc wrażenie, że każdy akapit jest zaproszeniem do interaktywnej podróży po świecie idei.