Pustynia Błędowska kiedyś była zarośnięta. Nie mówię tutaj o latach 50 i 70 XX wieku, ale o latach jeszcze wcześniejszych. Odkrycie piasków i żwirów, naniesionych w czasie epoki lodowcowej nastąpiło dopiero w XIII i XIV wieku. Było spowodowane intensywnym wyrębem lasów, z których drewno użytkowano do budowy szybów kopalnianych i produkcji węgla drzewnego. Dodatkowo, na terenach tych zaczęto wypasać zwierzęta gospodarskie, które wespół z wiatrem zniszczyły pozrębową warstwę gruntu.
Zwiedzanie zacząłem z punktu widokowego Czubatka. Nasyciwszy oczy landszaftem zrobiłem w tył zwrot, i udałem się drogą wiodącą na samą pustynię. Szedłem krokiem raźnym, sprężystym, kask przy plecaku delikatnie podskakiwał. Dalekiej drogi nie miałem, dlatego nie chciało mi się go porządnie przypiąć ;).
Ale, po co mi kask na pustyni? Już tłumaczę. Kilkadziesiąt metrów od parkingu Znajduje się sztolnia, z której w XIX wieku wydobywano limonit i piryt. I właśnie ta dziura, bo inaczej nie można tego nazwać, jest moim celem. Po wczołganiu się zobaczyłem resztki obudowy drewnianej, oraz, co jest troszkę niepokojące, spore kawałki kamieni zerwane ze stropu. No nic, tyle lat stało, to jeszcze chwilę postoi prawda? Ruszyłem przed siebie, najpierw na wprost, głównym korytarzem, który kończył się po około osiemdziesięciu metrach. Wróciłem się, aby przejść jeszcze bocznym korytarzem, który miał około dwudziestu metrów długości.

Czy widziałem coś ciekawego? Myślę, że tak. Ale raczej nie jest to jakieś wielkie przeżycie. Przynajmniej teraz, przy piwku z kolegami, mogę opowiadać: „Wiecie, ja to i w opuszczonej kopalni byłem” 😉 Z drugiej strony, podejrzewam, że Pustynia Błędowska potrafi jeszcze niejednym zaskoczyć 😉



2 odpowiedzi na “Pustynia Błędowska”
[…] Pustyni Błędowskiej byłem nie raz i nie dwa (tutaj link: https://scoutshout.pl/2022/11/02/pustynia-bledowska/ ). Sama pustynia jest przedzielona na pół przez Białą Przemszę. No właśnie, Biała Przemsza […]
[…] drogi czytelniku interesuje cię temat jaskiń to zachęcam do przeczytania wpisu na temat wypadu do opuszczonej […]