Przyznaję się uczciwie, bez bicia – pomysł podpatrzyłem na Reddicie, i postanowiłem skopiować. W końcu perspektywa w fotografii to coś, czemu warto poświęcić chwilkę uwagi.
I w ten sposób, bez większego zastanowienia wyciągnąłem z szafy stare tła i zacząłem zabawę. Jako model do fotografii zastosowałem Warszawę M-20, a właściwie jego model w skali 1:43. Szybko rozstawiłem statyw i lampę, tło – czarne tło, którego nie lubię, bo daje wiele rozświetleń i rzeczone tła z szafy. Kolorystycznie wszystko do siebie nie pasowało, dlatego fotografie wykonałem w czerni i bieli. Czyli droga na skróty.

Być może droga na skróty, ale był to jedynie fotograficzny eksperyment, w którym chciałem sprawdzić realność Redditowego pomysłu. I jak się okazało, pomysł pierwsza klasa. Planuję powtórzyć sesję, tym razem porządnie – dobrać tła do modelu, który tym razem niekoniecznie będzie Warszawą M-20. Poświęcę na to trochę czasu i zdjęcia wyjdą bajkowo. Ale na razie – dzielę się tym, co mam!
