No cóż, taka pogoda. Szaro-bura i ponura. Nie zważając na to, wziąłem aparat i poszedłem na spacer. Wnioski wyciągnąłem dwa. Po pierwsze, zawsze można znaleźć coś ciekawego do sfotografowania. Po drugie, warto nosić ze sobą statyw. Ja go nie wziąłem ;/. Trochę zdjęć przez to skiepściłem, ale nic to.


Jak już wspomniałem, pogoda była kiepska, co więc uczyniłem motywem moich fotografii? Las, który mnie otaczał. Tzn. szedłem polami, ale wokół był las. Może nie tak całkiem blisko, dlatego zastosowałem teleobiektyw, który pięknie pomagał wydobyć szczegóły z otaczającej mnie scenerii. I też dlatego przydałby się statyw – kiepska pogoda plus teleobiektyw, takie połączenie bardzo negatywnie dobiło się na moich zdjęciach. Szczególnie na ich ostrości.

I tym sposobem, robiąc zdjęcia otaczającej mnie przyrody, znowu czegoś się nauczyłem. Noś statyw i z niego korzystaj!
PS. Jak widzicie zdjęcia są czarno białe. Jeżeli wam się podobają to zapraszam do wpisu o technice wysokiego klucza, którą stosowałem w fotografowaniu pejzażów!

