Ostatnio bawiłem się stosując na moich fotografiach technikę „Wysokiego Klucza”. Czyli High Key photography. I chociaż zwykle, kiedy słyszymy o tej technice fotografowania mamy na myśli fotografie portretową, to równie dobrze można ją zastosować w innych dziedzinach fotografii.
Technika Wysokiego Klucza w krajobrazie

Do zdjęć podszedłem w bardzo popularny wśród amatorów sposób (którym przecież jestem!): Fotografowałem w czasie zwykłego spaceru, oczywiście w godzinach powszechnie uznanych za nieodpowiednie do fotografowania. Innymi słowy padały silne cienie, obraz był kontrastowy.
Spacerowałem w miejscu dosyć już mi znanym. Ot, ten sam las co zwykle, jedynie nowy pomysł na zdjęcia.
Pomysł na zdjęcia
I właśnie, na same zdjęcia miałem pomysł: Technika Wysokiego Klucza, zdjęcia planowałem przekonwertować w czerń i biel. A właściwie pozostawić je czarno-białe, ponieważ jeszcze przed rozpoczęciem fotografowania przełączyłem aparat w tryb czarno-biały. Zdjęcia jednak robiłem w formacie RAW, dlatego zawsze mogłem je „wzbogacić” o kolory.

Oprócz zmiany kolorystyki nie zmieniałem w aparacie nic. A podczas fotografowania – świadomie „prześwietlałem” zdjęcia o 2/3 albo i całą działkę przysłony w stosunku do wskazania światłomierza. Następnie sprawdzałem histogram zdjęcia. Starałem się, aby histogram był jak najbardziej przesunięty w prawo. Unikałem jednak nadmiernego prześwietlenia zdjęcia.
Co mi to dało?
Przede wszystkim: pomimo fotografowania w tym samym miejscu co zwykle, to dostałem inne zdjęcia. Już samo to daje dużo frajdy! A drugą, bardzo ważną zaletą tej techniki, jest redukcja kontrastu w pełnym słońcu. Pozwala to na fotografowanie krajobrazów samo południe. Tym samym możemy mieć nadzieję na udane zdjęcia podczas zwykłego spaceru! Po prostu bomba!

A jeśli spodobały Wam się moje czarno-białe zdjęcia, zapraszam do relacji z wypadu do Skansenu w Parku Chorzowskim.

2 odpowiedzi na “Technika Wysokiego Klucza”
[…] Jak widzicie zdjęcia są czarno białe. Jeżeli wam się podobają to zapraszam do wpisu o technice wysokiego klucza, którą stosowałem w fotografowaniu […]
[…] koniec, fotografia z lekką sepią, bo jak zauważyliście, kocham fotografie czarno – białe, ale sepię stosuję rzadko – możliwe, że zbyt […]