I niestety tytuł wpisu odnosi się do Jury Krakowsko–Częstochowskiej. Postęp, wszędzie postęp, ale akurat w tym wypadku coś tracimy. Coraz trudniej znaleźć wytchnienie od cywilizacji, ciągłej kontroli i formalizacji każdego aspektu życia. Coraz więcej tabliczek z zakazami, odbierającymi nawet iluzoryczną swobodę. Zamek w Mirowie i Bobolicach Kiedyś lubiłem jeździć do Mirowa, uwielbiałem króciutki szlak pomiędzy […]
Kategorie
Lepiej to już było
