Jednym z bardziej znanych fotograficznych „challengów” jest „Photo Challenge 365”. Wyzwanie nie ma do końca ustalonych reguł, może polegać na codziennym robieniu zdjęć, ale równie dobrze na codziennym zdjęć publikowaniu. Zależy to od nas. Również to, jakie tematy będziemy fotografować, kiedy, jakim sprzętem – to wszystko zależy od fotografa.
Nie da się zaprzeczyć, że zrealizowanie tego challengu pozwoli nabrać ogromnego doświadczenia. Codzienne fotografowanie – a nawet publikowanie zdjęć wymaga solidnego zacięcia i dużej dawki kreatywności.
Z pozoru wydaje się to sprawą prostą – skoro potrafię zrobić zdjęcie w weekend, to równie dobrze mogę robić zdjęcie codziennie, prawda? No nie do końca jest to takie proste. Ile z Twoich super zdjęć jest zrobione bez żadnego planu i przygotowania? Zdjęcie zrobione na jakiejś wycieczce, podczas wygłupów ze znajomymi lub podczas wyjścia na miasto? Innymi słowy, w czasie wolnym?
Podejrzewam, że wiele.
A teraz sobie wyobraź, że to jest ta lepsza sytuacja. Bo co mają powiedzieć osoby, których styl fotografowania wymaga długiego przygotowania? W tym wypadku może się okazać, że realizacja tego wyzwania nie będzie miała sensu. Zamiast wypracowanych, kreatywnych ujęć wykonać fotografie „na odwal”, żeby „zaliczyć” challenge? Bez sensu.
Co zamiast tego?
Photo Challenge 365 ma swoje zalety. Wyzwala kreatywność, daje okazję do poprawy techniki. Pomaga nabrać doświadczenia – w końcu „musimy” zrobić zdjęcie. Podobno między zawodowcem a amatorem jest jedna różnica – amatorowi zdarza się zrobić świetne zdjęcie, zawodowiec zawsze zrobi zdjęcie nadające się do druku.
Jeśli nie masz czasu na robienie codziennie zdjęcia przez rok, to proponuję robić codziennie zdjęcia przez tydzień. W ten sposób w ograniczony sposób skorzystasz z zalet codziennego fotografowania bez wywracania swojego życia do góry nogami.
Jakiś czas temu sam spróbowałem, i muszę przyznać, że nie było łatwo. Z części zdjęć nie jestem zadowolony, a dodatkowo nie tworzą one jednolitej całości. Jedne zdjęcie kolorowe, inne czarno- białe. Niektóre zrobione wcześnie rano, inne późno wieczorem. Jednak zdjęcie robiłem codziennie przez tydzień, i faktycznie czegoś się nauczyłem. Przede wszystkim, że jeśli muszę zrobić zdjęcie, to je zrobię. Bez wymówek, znajdę sobie nowe pokłady kreatywności i coś wymyślę. Czasami pomysł jest lepszy, czasami gorszy. Ale znowu – pomaga mi to poprawić kreatywność. Każde zdjęcie jest inne – to też czegoś mnie uczy. Po pierwsze, że by następnym razem trzeba cały tydzień zdjęciowy zaplanować ;). Po drugie, różnorodność zdjęć pozwala mi lepiej określić, jaki rodzaj fotografii lepiej mi pasuje.
Czy to powtórzę tydzień codziennego fotografowania?
Myślę, że tak. Kolejny tydzień fotografowania, tym razem bardziej świadomego i planowanego – brzmi ok! A pod spodem prezentuję zdjęcia z poprzedniego „”tygodniowego” fotografowania”photo week challenge”







