W sierpniu mamy pełnię Superksiężyca. Nazwa bierze się z tego, że księżyc w tym okresie jest wyjątkowo blisko ziemi. No więc postanowiłem z tego skorzystać i zrobić zdjęcie określane jako „Mineral Moon”.
Wyciągnąłem mojego starego poczciwego Canona 550d z zainstalowanym oprogramowaniem Magic Lantern. Jakiś czas temu planowałem już zrobić zdjęcie księżyca – miała być taka jednorazowa akcja. Specjalnie w tym zamówiłem na Allegro obiektyw 800 mm. Dokładnie chiński obiektyw, od chińskiego sprzedawcy. Kosztowało toto 250 pln. Uznałem, że takie „coś” więcej niż 250 pln warte raczej nie będzie, ale do jednorazowej zabawy – można zaszaleć. Można by, gdyby obiektyw doszedł. Ale jak się pewnie domyślacie, nie doszedł ;). Pieniądze wprawdzie odzyskałem, ale obiektywu nie ma. Zabrałem więc mojego Tamrona 700-300 i poszedłem do parku. Godzina dziewiąta wieczorem, ostatniego dnia lipca.
Zrobiłem 51 zdjęć, korzystając z interwałometru Magic Lantern. Do tego pięćdziesiąt tzw „Dark Frames”. To wszystko, korzystając z tutoriali dostępnych w internecie poskładałem w jedno zdjęcie, tzw „Mineral Moon”.
Oto efekt końcowy, a poniżej – jedno z wyjściowych zdjęć, przed stackowaniem.


Wnioski są dwa – przede wszystkim, przydałaby się dłuższa ogniskowa. I krótszy czas naświetlania, ten jednak był zbyt długi – mój błąd :(. Ogólnie wyszło gorzej, niż słabo. Nie było to moje pierwsze podejście do Mineral Moon, dlatego na górze zamieściłem zdjęcie, które kiedyś mi wyszło :).

W odpowiedzi na “Mineral Moon”
[…] mój wpis o mineral moon? Tym razem prezentuję zdjęcie […]