W piątek i sobotę pogoda absolutnie nie zachęcała do wyjścia na dwór. Ale, ku mojemu zaskoczeniu niedziela była bardzo ładna. Żal było siedzieć w domu, dlatego wybrałem się na spacer wokół stawu.
lokalizacja
Dolina Trzech Stawów w Katowicach jest dosyć ciekawie ulokowana – prawie w centrum miasta, przy autostradzie, z każdej strony otoczona zurbanizowanym „klimatem” miejskim. Jednak nie przeszkadza to w żaden sposób, naprawdę można tutaj odpocząć od zgiełku.
Jednak przeplatanie się nawzajem dwóch różnych „klimatów” daje ciekawy obraz. I jak na blog fotograficzny przystało, postarałem się zobrazować to na zdjęciach. Spacerowałem tylko wokół stawu „Łąka”, który moim zdaniem jest najciekawszy. Od północy przylega do niego teren kolei oraz biurowiec. Od wschodu, oddzielona sporym pasem zieleni (właściwie niewielkim laskiem) leży droga krajowa nr 86, a od zachodu – zabudowaniami miejskimi.

Najciekawszy – przynajmniej według mnie – jest brzeg wschodni. W końcu, w zamyśle jest to blog fotograficzny, mimo że nietypowy. A właśnie na wschodnim brzegu tego stawu znajduję najwięcej tematów do sfotografowania. – złamane drzewa, trzciny, a wśród tego wszystkiego ptactwo wodne.

Spacer wokół stawu
Z początku nie widzę nic wartego sfotografowania. Po chwili dociera do mnie to, o czym pisałem na początku – wymieszanie terenów zielonych i krajobrazu zurbanizowanego. Jako pierwsze fotografuję osiedle po drugiej stronie stawu. Celowo robię zdjęcie przez trzciny. Później interesuję się rosnącym nad samym brzegiem drzewem, którego konary wpadają do wody. Później znowu robię zdjęcie osiedla, tym razem „prześwitującego” pomiędzy konarami drzewa. Po drodze widzę kąpiące się kaczki, aż wreszcie, na zachodnim brzegu trafiam na dwa łabędzie. Do końca trasy wokół stawu jest już niedaleko, fotografuję jeszcze biurowiec i zaczynam wracać do domu.

Jak widzicie, wiele z moich zdjęć robię podczas prostego wyjścia z domu. Dosłownie podczas spaceru. Możecie to zaobserwować np. w tym wpisie: https://scoutshout.pl/2022/12/21/sobotni-spacer/. I dlatego was też zachęcam do fotografowania „przy okazji”, bez planowania wielkich wypraw. Tematy do zdjęć nas otaczają!

