Nie ma nudy – Jeśli zaś się nuda pojawia, trzeba z nią walczyć. Żeby nie było, rozróżniam „nudę” od odpoczynku. I ostatnio właśnie nuda zaczęła mi grozić. Wziąłem się z nią za bary, i wyszedłem z tej walki zwycięsko.
Mianowicie przypomniałem sobie o żołędziu, który znalazłem jakiś czas temu. Leżał sobie w kieszeni kurtki i czekał aż przyjdzie na niego czas. Dodatkowo okazało się, że w kieszeni leży jeszcze orzech, który również podniosłem z ziemi „na kiedyś”. W jakiejś książce o fotografii przeczytałem, że fotograf jest swojego rodzaju zbieraczem. Ciężko się z tym nie zgodzić.
Schemat oświetlenia
Tak więc wyciągnąłem białe tło (kartkę papieru, którą położyłem na stole) i lampę do światła ciągłego z softboxem. Używam tego w sklepie internetowym, i chociaż światło jest słabe to do fotografowania martwej natury jest ok. Softbox posłużył jako tło, a przód oświetliłem reporterską lampą błyskową, na której również był zamontowany niewielki softbox.

Ustawienie oświetlenia
W pierwszej kolejności ustawiłem moc lampy błyskowej. Nie było tu żadnej filozofii. Niestety, lampa do światła ciągłego nie ma możliwości regulacji siły światła. Mimo to siłę światła, które daje na zdjęciu można regulować na kilka sposobów:
- Czułość matrycy ISO. Nie chciałem zmieniać tego parametru, ponieważ miałoby to wpływ na oświetlenie błyskowe
- Przysłona – tak jak wyżej, nie chciałem zmieniać tego parametru. Dodatkowo zmiana przysłony wpływa na głębie ostrości i samą ostrość obiektywu
- Odległość lampy od obiektu. Niby logiczne, ale lampa była elementem kompozycji, dlatego nie chciałem jej przestawiać
Rozwiązanie jest o tyle proste, co nieoczywiste. Zmiana czasu naświetlania. I tutaj jest właśnie ten „protip”. Zmiana czasu naświetlania nie ma wpływu na lampę błyskową. Dzieje się tak dlatego, że czas błysku lampy błyskowej jest krótszy, niż czas otwarcia migawki.* I jest to o wiele prostsze, przynajmniej dla mnie, niż zmiana mocy lampy błyskowej.
| *Dopełnienie – nie można stosować czasu naświetlania krótszego, niż czas synchronizacji błysku, który podaje producent aparatu. Jeśli bowiem zastosujemy krótszy czas, lampa błyskowa nie oświetli całej matrycy aparatu, a jedynie pewien jej pasek. |
Efekty
Efekty? Proszę bardzo. Zdjęcia czarno białe, o wysokim kontraście. Ze zdjęcia orzecha nie jestem do końca zadowolony, wydaje mi się po prostu nieciekawe. Odbicie powstało przez położenie szyby na białym tle. Była to próba ratowania zdjęcia, próba którą można opisać słowami „operacja się udała, pacjent zmarł”.

Natomiast zdjęcie żołędzia przypadło mi do gustu. Proste, o dużym kontraście, z dynamiczną kompozycją.

Zachęcam więc do zbierania nieciekawych przedmiotów – to są takie „przydasie”, które mogą uratować Was od nudów.
PS: Widzę, że znowu wyszedł mi art o fotografii czarno- białej, tak jak tu https://scoutshout.pl/2022/12/28/fotografia-czarno-biala/ czy tu https://scoutshout.pl/2022/12/14/zimowy-spacer/;

2 odpowiedzi na “Nie ma nudy”
[…] I tym sposobem dochodzę do wniosku, że nie ma czegoś takiego że „nie mam co fotografować”. Wystarczy trochę pokombinować, a pomysł się znajdzie. Jak np. przy zdjęciu żołędzia: https://scoutshout.pl/2023/02/15/nie-ma-nudy/ […]
[…] Zapraszam do innych wpisów o fotografii np. tutaj: https://scoutshout.pl/2023/02/08/grungowe-kwiatki/ lub tutaj: https://scoutshout.pl/2023/02/15/nie-ma-nudy/ […]