HA! Wolny dzień w środku tygodnia, kto by tak chciał? Mi na pewno odpowiada. Niestety dobre wieści spadły na mnie dosyć niespodziewanie, dlatego nie miałem żadnych planów. No nic, zapakowałem SUPa i pojechałem na Pogorię IV. Uczciwie mówiąc – wstałem tak nie za wcześnie ;(. Na miejscu byłem około dziewiątej. Na miejscu okazało się, że wieje jak cholera. Nawet nie myślałem o pompowaniu SUPa, ale co tu w takim razie robić? Szybciutko podjąłem decyzję o odwiedzeniu zamku w Siewierzu. Jakby to powiedzieć – pół polski zjeździłem, zamki oglądałem, a na zamku w Siewierzu nie byłem. Chociaż mam go pod nosem. Zresztą podobna sprawa jest z zamkiem w Będzinie, i tym w Sławkowie. Kiedyś to nadrobię.
Zamek Biskupi w Siewierzu

Zamek powstał prawdopodobnie w XIV wieku, na miejscu drewniano – ziemnej siedziby kasztelanów. Usytuowany na sztucznej wyspie i wzmocniony drewnianymi palami. Przeszedł z rąk książąt bytomskich do książąt cieszyńskich. Pierwsze fragmenty zamku murowanego powstały prawdopodobnie jeszcze za rządów tych pierwszych, a pierwszym elementem murowanym był stołp – zbudowany pod koniec XIII wieku.
W XV wieku księstwo siewierskie wykupił biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki. Po kilku latach sporów biskupi krakowscy otrzymali tytuł książąt siewierskich. Księstwo siewierskie również zyskało na znaczeniu, a zamek w Siewierzu stał się centrum administracyjnym.
W epoce renesansu zamek uległ przebudowie, ulegając najnowszym modom. Między innymi rozebrano stołp, a materiał z niego uzyskany posłużył do budowy nowych skrzydeł mieszkalnych. Wzniesiono wieżę nad bramą.
W 1575 roku unowocześniono obronę zamku, dostosowując go do stosowania broni palnej. Stworzono podest artyleryjski, który wyposażono w dziesięć dział.
Co ciekawe, Szwedzi zamku nie zniszczyli. Owszem, zajęli go, ale pozostał w miarę dobrym stanie.
W czasie baroku zamek w dalszym ciągu rozbudowywano. Po pożarze w w XVIII wieku wyremontowano wieżę. Od tamtej pory kształt zamku pozostał właściwie niezmieniony.
Księstwo Siewierskie rozwiązano w 1790 roku, i od tamtej pory popadał stopniowo w ruinę. Od XIX wieku zamek pozostaje niezamieszkany.
Zwiedzanie zamku w Siewierzu

No nic, nawi poprowadziło mnie dokładnie na parking pod zamkiem. Zamek jest otwierany o godzinie dziesiątej, mam jeszcze trochę czasu. Zwiedzam błonia, obchodzę zamek dookoła. Nie czekałem zbyt długo, zamek otwarto przed czasem, więc idę zwiedzać. Przechodzę przez bramę, i od razu skręcam w prawo wychodząc na taras artyleryjski. Utworzony w 1575 (albo 1574 roku, mam rozbieżne informacje), obecnie zrekonstruowany. Na tarasie stoi, również zrekonstruowane stanowisko artyleryjskie. Niestety, słońce nie sprzyja zrobieniu ciekawego zdjęcie, ale próbuję.

Kontynuuję zwiedzanie, wracam przez bramę i wychodzę na dziedziniec. UPS, koniec wycieczki ;). Nie obchodzę całość kilkukrotnie, ale wszystko wskazuje na to, że więcej do zobaczenia już nie ma. Oprócz baszty, ale wygląda na to, że akurat jest zamknięta. Ba! Wisi nawet informacja, że baszta jest zamykana w czasie silnych wiatrów. A przecież pamiętacie dlaczego zdecydowałem się na tą wycieczkę? Widać tak musiało być. Zanim wrócę do samochodu, idę jeszcze zobaczyć Czarną Przemszę. Prowadzi do niej asfaltowa droga (na której jest zakaz ruchu) przechodząca w leśną ścieżkę. Przechodzę mostkiem nad rzeką, dziką, ale płytką i idę dalej. Chwilę spaceruję po lesie, aż dochodzę do sporej, dwupasmowej drogi. Zawracam do samochodu.

Wiecie co? Ruiny zamku w Siewierzu zwiedza się szybko, aż zbyt szybko. Ale, łącząc to ze spacerem po lesie, jest naprawdę warte odwiedzenia! Przy okazji zapraszam do wpisu o zwiedzaniu zamku w Olsztynie!

W odpowiedzi na “Zamek w Siewierzu”
[…] Ale kto to wie? Jest jeszcze tyle innych miejsc do zwiedzenia! A przy okazji – zapraszam do wpisu o zamku w Siewierzu […]