Kategorie
Wycieczki

Jura Krakowska – po raz kolejny

Udostępnij:

Kolejny raz Jura Krakowsko-Częstochowska? Dlaczego nie?Kiedyś, dawno temu byłem w Olsztynie. Samochód zaparkowałem na parkingu przy rezerwacie Sokole Góry i pieszo ruszyłem do zamku. Dało mi to solidny spacer, prowadzący przez Górę Biakło i Górę Lipówki.

Jura krakowska - Góra Biakło

Pomyślałem wtedy, że warto by przyjechać tutaj tylko dla tych dwóch miejsc. Tak też zrobiłem w piątek. Prosto z pracy pojechałem na rzeczony wcześniej parking. Plan był prosty – obejrzeć zachód słońca, posiedzieć pod gwiazdami i w końcu wstać na wschód słońca. Prognoza pogody wprawdzie była niesprzyjająca, ale dlaczego akurat tym razem miałaby się sprawdzić?

W każdym razie, dojechałem dosyć wcześnie, dlatego zanim ruszyłem na zwiedzanie, pozwoliłem sobie na chwilę chillu z książką i Colą.

Zachód słońca w Jurze

Kiedy nadszedł czas i ruszyłem na Górę Biakło. Nazywanie tego górą jest zresztą sporym nadużyciem. Zrobiłem parę zdjęć, z założenia czarno-białych. Pogoda jednak stopniowo się psuła i pomiędzy Górą Biakło a Lipówki złapał mnie deszcz. Taka nieprzyjemna mżawka. Posiedziałem chwilę pod drzewem, aż w końcu stwierdziłem, że idę dalej. Tym sposobem w deszczu sfotografowałem Górę Lipówki, i wróciłem do samochodu. Na spędzenie nocy pod gwiazdami nie było szans. Zresztą fotografowanie zachodu słońca też raczej nie pykło.

Jura

Wschód słońca

Jednak Jura nigdy nie zawodzi. Wschód zapowiadał się jednak obiecująco. Wstałam więc przed czwartą i wyruszyłem trasą z dnia poprzedniego. Rzeczywiście, pogoda sprzyjała, pozwoliłem sobie na pochodzenie po skałkach. W końcu byłem w Jurze Krakowsko- Częstochowskiej, a to zobowiązuje 🤪. W sumie spędziłem tam fotografując jakieś dwie godziny. Wiadomo – najlepszy czas na zdjęcia trwa dosyć krótko, ale zabawa była przednia. W końcu wróciłem do samochodu, i od razu ruszyłem do domu. W końcu będę mógł się wyspać (przypominam, że wstałem przed czwartą, żeby sfotografować wschód słońca).

Wschód słońca
Wschód słońca

Podsumowując, było warto. Pomijając fakt, że niestety tym razem sprawdziła się prognoza pogody, przez co dwie trzecie moich planów nie wypaliło. Kilka zdjęć zrobiłem, część lepszych, część gorszych. Ale wschód słońca w Jurze – zawsze polecam!

Wschód słońca w czerni i bieli
Wschód słońca w czerni i bieli

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *